Artykuł sponsorowany
Jak montaż decyduje o tym, czy klimatyzacja naprawdę będzie oszczędna

Klasa energetyczna klimatyzatora nie przesądza o niskich rachunkach za prąd, jeśli proces instalacji wprowadza dodatkowe opory w pracy układu chłodniczego. Nawet najdroższe urządzenie o najwyższych parametrach rynkowych traci swoje właściwości, gdy elementarne błędy montażowe zaburzają cyrkulację powietrza lub sztucznie obciążają sprężarkę. Prawidłowo zaprojektowany system pozwala w pełni wykorzystać potencjał nowoczesnej technologii. Dopiero przemyślane ułożenie wszystkich elementów instalacji sprawia, że liczby z etykiety przekładają się na wymierne obniżenie kosztów chłodzenia i dogrzewania pomieszczeń.
Błędy wewnątrz budynku a obciążenie całego układu
Nieprawidłowe zaplanowanie miejsca dla jednostki wewnętrznej bezpośrednio wpływa na późniejsze zużycie energii elektrycznej. Jeśli nawiew chłodnego powietrza trafia na bliskie przeszkody, w tym wysokie szafy, masywne zasłony czy głębokie wnęki architektoniczne, swobodna wymiana mas powietrza zostaje trwale zaburzona. W takiej sytuacji wbudowany czujnik temperatury przedwcześnie odczytuje docelowe schłodzenie najbliższego otoczenia. To z kolei zmusza sprężarkę do nieustannego włączania i wyłączania się w bardzo krótkich odstępach czasu. Takie urywane cykle pracy najmocniej obciążają komponenty mechaniczne agregatu i drastycznie podnoszą chwilowy pobór prądu.
Równie niekorzystnym scenariuszem jest umieszczenie parownika tuż pod linią sufitu. Właściwa odległość od górnych przegród budowlanych jest absolutnie niezbędna do prawidłowego działania jednostki ściennej. Skutkiem powieszenia obudowy zbyt wysoko jest to, że brak wystarczającej przestrzeni roboczej blokuje zaciąganie najcieplejszego powietrza zbierającego się w górnych partiach pokoju. Urządzenie musi pracować na znacznie wyższych obrotach przez długi czas, aby ostatecznie wyrównać temperaturę w całym wnętrzu.
Ogromny wpływ na efektywność energetyczną mają również same rury miedziane łączące jednostkę wewnętrzną z zewnętrzną. Zbyt długie trasy prowadzenia instalacji lub ostre, niepotrzebne zagięcia tworzą duże opory fizyczne dla przepływającego czynnika chłodniczego. Ponadto brak dokładnej izolacji termicznej na całej długości instalacji powoduje, że niezabezpieczony czynnik freonowy nagrzewa się z otoczenia jeszcze przed dotarciem do parownika. System zużywa dodatkową moc na nadrabianie tych ogromnych strat chłodu. Prawidłowe wyznaczenie najkrótszych możliwych linii chłodniczych skutecznie zapobiega spadkom wydajności. Warszawska spółka MDM Klima kładzie szczególny nacisk na optymalizację tras freonowych i precyzyjną otulinę termiczną, realizując zlecenia dla mieszkańców i przedsiębiorców z obszaru Rembertowa, Wawra czy Wesołej.
Warunki pracy jednostki zewnętrznej i straty technologiczne
Lokalizacja jednostki zewnętrznej decyduje o finalnym zapotrzebowaniu na energię w równym stopniu, co odpowiednia aranżacja klimatyzowanego wnętrza. Skraplacz zamontowany na mocno nasłonecznionej, południowej ścianie budynku traci swoją optymalną wydajność termodynamiczną. Jego naturalna zdolność do oddawania ciepła odebranego wcześniej z pomieszczeń gwałtownie spada pod wpływem gorącego otoczenia. Równie negatywne skutki przynosi obudowanie agregatu ciasnymi maskownicami lamelowymi, gęstą roślinnością tarasową lub ustawienie go w rogu wąskiego balkonu. Przez takie przeszkody brak swobodnego wyrzutu gorącego powietrza powoduje natychmiastowe przegrzewanie się bloku skraplacza. System zabezpieczający automatycznie wymusza wtedy nieprzerwaną pracę wentylatora na maksymalnych obrotach, co pochłania znaczne ilości prądu. Agregat zaczyna pobierać nadmiarową moc, próbując utrzymać zadaną wydajność w skrajnie niesprzyjających okolicznościach.
To właśnie fizyczne uwarunkowania montażu decydują o tym, czy innowacyjna technologia inwerterowa będzie miała szansę poprawnie funkcjonować. Płynna regulacja prędkości pracy sprężarki pozwala nowoczesnym urządzeniom łagodnie dostosowywać moc do aktualnych potrzeb budynku. Eliminuje to nagłe skoki napięcia charakterystyczne dla starych modeli typu on-off. Jednak profesjonalnie dobrana i poprawnie zamontowana klimatyzacja energooszczędna wykorzysta swój całkowity potencjał wyłącznie wtedy, gdy nie ograniczą jej dławiące błędy instalatorskie. Dopiero po wyeliminowaniu oporów w przepływie prawidłowy montaż pozwala inwerterowi stabilnie modulować pobór prądu, utrzymując chłód przy minimalnym nakładzie energetycznym. Kiedy agregat dusi się we wnęce, nawet klasa sezonowej efektywności energetycznej A+++ nie powstrzyma wzrostu rachunków za energię.
Montaż jako fundament rzeczywistej energooszczędności
Oszczędność w wieloletniej eksploatacji nie wynika bezpośrednio z pojedynczego parametru nadrukowanego na opakowaniu fabrycznym. To wynik ścisłej współpracy bardzo wydajnego urządzenia chłodniczego oraz precyzyjnie poprowadzonej instalacji pozbawionej tak zwanych wąskich gardeł. Eliminacja oporów w przepływie powietrza, doskonałe zabezpieczenie rur freonowych i zapewnienie przewiewnego miejsca dla agregatu stanowią absolutną podstawę. Inwestycja w zaawansowane systemy klimatyzacyjne przynosi portfelowi ulgę dopiero w momencie, gdy wyśrubowane parametry z katalogu uzyskają odpowiednie środowisko do bezawaryjnej pracy w docelowym budynku. Skrupulatne zaplanowanie całej instalacji gwarantuje, że koszty użytkowania zostaną trwale zminimalizowane.



